piątek, 26 sierpnia 2011

Jak dużo kosztuje nas bycie Polakiem? cz. 3 (akcyza)


Kolejna część wyliczenia kosztu polskiego obywatelstwa jest o podatku akcyzowym zwanym potocznie akcyzą.

Akcyza jest jednym z najstarszych rodzajów podatków. Była już stosowana w starożytnych cywilizacjach (Grecja, Rzym, Bizancjum). Samo słowo akcyza pochodzi od łacińskiego słowa "accidere" znaczącego po polsku obcinać, ustanawiać.  Akcyza jest podatkiem konsumpcyjnym, gdyż jest nakładana na towary i ostatecznie obciążają konsumenta tych towarów. Jest podobna do podatku VAT, lecz akcyza nakładana jest na ściśle określone towary i dla każdego towaru określana jest odpowiednia wysokość podatku akcyzowego. Wysokość akcyzy może być określona w uzależnieniu od wartości danego towaru (potocznie mówiąc w %), w stałej wartości przypadającej na daną ilość towaru bądź jako połączenie dwóch wcześniejszych.

Po co jest podatek akcyzowy skoro funkcjonuje podatek VAT? Otóż idea tego podatku jest najbardziej szczytna ze wszystkich, gdyż Państwu nie chodzi o większe wpływy do budżetu lecz o nasze dobro. Podatek akcyzowy jest nakładany po to aby ograniczyć konsumpcję przez nas towarów dla nas szkodliwych i niepotrzebnych. Pięknym przykładem tego są papierosy i alkohol. Powszechnie wiadomo, iż oba te dobra są szkodliwe dla naszego zdrowia, uzależniają i ogólnie społeczeństwu nie służą. Jednakże popyt na te dobra jest ogromny i nie można ich po prostu zakazać (jak historia USA pokazuje czasy prohibicji się nie sprawdziły, a pieniądze zamiast do budżetu popłynęły do przemytników). Stąd dla ograniczenia ich konsumpcji nałożony jest kolejny podatek powodujący wzrost ceny tych dóbr i zmuszający nas do ograniczenia konsumpcji – dziwne, że kształcimy nowych lekarzy zamiast stosować wspaniały lek w postaci akcyzy. Dla mnie jest to największa propaganda, jaką udało mi się kiedykolwiek usłyszeć. Otóż zaczynając od najsłabszych argumentów – który palacz albo alkoholik zwraca uwagę na cenę używki? Czy  osoby których nie stać na wódkę w sklepie są zdrowsze upijając się denaturatem, borygiem czy bimbrem? Lepszy dla zdrowia jest alkohol i papierosy z legalnych zakładów czy z „leśnych” zakładów? Zwolennicy podatku akcyzowego na pewno znajdą wiele odpowiedzi na powyższe pytania retoryczne, lecz od kiedy paliwo, energia elektryczna, gaz czy samochody szkodzą naszemu zdrowiu? Moim zdaniem prąd jest dobrem niezbędnym człowiekowi i każdy powinien mieć do niego dostęp, stąd nie mogę w żaden sposób uzasadnić próby ochrony obywateli przez państwo przed energią elektryczną. Dla mnie akcyza jest zwykłym podatek, nałożonym na towary drogie i dobrze sprzedające się. Jest to po prostu kolejne, źródło przychodów budżetowych, lecz inaczej nazwane i skrzętnie ukryte przed nami. Dla przykładu kilka stawek akcyzy:
- 1l benzyny – 1,56zł akcyzy
- 1l oleju napędowego – 1,04zł akcyzy
- 1kg LPG – 0,69zł akcyzy
- 1l alkoholu 100% - 49,60zł akcyzy
- papierosy 1000szt. – 138,50zł + 31,41% ceny detalicznej
- energia elektryczna – 0,2zł kWh akcyzy
- samochód osobowy o pojemności silnika do 2000cm3 – 3,1%
- samochód osobowy o pojemności silnika powyżej 2000cm3 – 18,6%

Dla przykładu wysokość akcyzy w paru towarach:
- paczka papierosów (czerwone Marlboro 11,80zł) – 3,84zł akcyzy i 2,21zł VAT, łącznie podatek 6,05zł (51,3% ceny), zastępując akcyzę VATem, VAT na papierosy powinien wynosić 105%
- wódka 40% 0,5l. (20zł) – 9,92zł akcyza i 3,74zł VAT, łącznie podatek 13,66zł (68,3% ceny), zastępując akcyzę VATem, VAT na wódkę powinien wynosić 215%
- samochód z silnikiem 1.4l wart 45tys. zł -1 100zł akcyza i 8 414zł VAT, łącznie podatek 9 514zł (21,1% ceny), zastępując akcyzę VATem, VAT na te samochody powinien wynosić 27%
- samochód z silnikiem 3.2l wart 120tys. zł – 15 300zł akcyza i 22 439zł VAT, łącznie podatek 37 739zł (31,4% ceny), zastępując akcyzę VATem, VAT na te samochody powinien wynosić 46%

Wątpię, aby Polacy byli w stanie zaakceptować podatek VAT na wódkę w wysokości 215%, bądź na samochody z silnikami powyżej 2l. w wysokości 46%. Lecz dzięki akcyzie o której rzadko się mówi i jej wysokość skrzętnie ukrywa (na fakturze nie ma podanej jej wysokości) my wysokość tego podatku akceptujemy i wydaje się nam, iż jest ono o wiele mniejsza. Ukrywanie faktycznej wysokości podatków w niektórych towarach jest celem istnienia podatku akcyzowego, którego obsługa i egzekwowanie jest bardzo pracochłonne i drogie. Urzędy skarbowe i Urząd Celny zajmują się poborem tego podatku oraz walką z szarą strefą unikającą jego płacenia. Dodatkowe koszty ponoszą też producenci i importerzy towarów akcyzowych, którzy muszą prowadzić składy akcyzowe oraz dodatkową sprawozdawczość na cele podatku akcyzowego.

Wartość przychodów z podatku akcyzowego w 2011r. ma wynieść 58,7 mld zł (jego udział w przychodach budżetu państwa wynosi 21,5% wszystkich przychodów budżetowych). Każdy Polak (w tym dzieci – 38,2 mln Polaków) zapłaci państwu w 2011r. 1 537zł. z tytułu podatku akcyzowego, średnio na rodzinę (2 rodziców i 2 dzieci) przypada 6 147zł podatku akcyzowego do zapłacenia.

4 komentarze:

  1. Czyli my, Polacy, jednak w czymś przodujemy na świecie..w byciu niewolnikami i to z uśmiechem na twarzy, akceptowaniu polityki(nie)rządu, kreatywnej księgowości vincenta itd. To konkluzja po przeczytaniu tych, notabene b. ciekawych, artykułów.

    OdpowiedzUsuń
  2. Ten uśmiech na twarzy wynika w dużej mierze z niewiedzy - cały system podatkowy jest tak skonstruowany aby ukryć przed obywatelami faktyczny ciężar obciążeń.

    OdpowiedzUsuń
  3. w Kanadzie podatek VAT jest naliczany przy kasie w sklepie, ceny przy artykułach są cenami netto, przy płaceniu boli :(

    OdpowiedzUsuń
  4. Czekam na to gdy naród się zjednoczy i wyjdzie na ulicę.

    OdpowiedzUsuń