środa, 17 sierpnia 2011

Jak dużo kosztuje nas bycie Polakiem?

Każdy z nas mniej więcej ma świadomość ile go kosztuje utrzymanie telefonu, samochodu, domu czy nawet rodziny. Lecz czy kiedykolwiek zadaliście sobie pytanie ile kosztuje nas bycie Polakiem??? Większość z Was po przeczytaniu tego pytania pomyśli sobie, iż jest ono niedorzeczne i absurdalne, gdyż nie można przeliczyć kosztu narodowości. Jednakże osobiście jestem zdania, iż wszystko można przeliczyć i wycenić. Oszacowanie kosztu narodowości nie jest jednakże prostym zadaniem i podejrzewam, iż każdy mógłby uzasadnić inną jego wielkość.

Zamierzam przedstawić dwa wyliczenia: jedno skupiające się jedynie na obowiązkowych daninach dla Państwa, drugie będzie uwzględniało dodatkowe opłaty, których żyjąc skromnie, bądź rezygnując z pewnych rzeczy można uniknąć. Jednakże przed dokonaniem wyliczeń chciałbym omówić poszczególne składniki kosztu bycia Polakiem.

1. Pierwszą grupą są podatki. Samo słowo podatki zawiera w sobie szereg opłat, których zapłata jest naszym obowiązkiem i uchylanie się od tego obowiązku jest karane. Poniżej zestawienie różnych podatków:
a. Dla większości Polaków podatek kojarzy się z podatkiem dochodowym pomniejszającym nasze zarobki. Podatek dochodowy zwany PIT jest angielskim skrótem oznaczającym Personal Income Tax, po polsku podatek od osób fizycznych. Nie wiem dlaczego naród przywiązany tak bardzo do tradycji i języka, na początku lat dziewięćdziesiątych (w czasach, gdy większa część społeczeństwa jako język obcy deklarowała rosyjski, a angielskim posługiwała się garstka) nadaje bardzo istotnym dla społeczeństwa wyrażeniom angielskie zwroty. Czy POF brzmi gorzej od PIT? A może angielska nazwa świadczy o tym, iż jest to dobre, słuszne i nie należy wnikać co to jest? Podatek dochodowy jest to określona część z naszych zarobków, które musimy oddać Państwu. Podatek ten jest płacony przez naszych pracodawców, którzy pomniejszając nam wynagrodzenie przekazują go organom poborczym (Urzędowi Skarbowemu). Dzięki temu zabiegowi nie odczuwamy zapłaty tego podatku, gdyż faktycznie go nie płacimy - jest tylko zapiskiem na liście płac bądź rachunku. Dopiero po zakończeniu roku wypełniamy deklarację roczną, określając dokładną kwotę podatku i w zależności od naszych zarobków otrzymujemy zwrot podatku bądź jesteśmy zobowiązani go dopłacić. Dzięki dwóm stawkom 18% i 30% oraz wysokiemu progowi pierwszej stawki (85 528zł) większość Polaków płaci podatek wg stawki 18%. Dodając do tego kwotę wolną od podatku i możliwość odliczenia części składki ubezpieczenia zdrowotnego oraz nieliczne ulgi podatkowe u większości Polaków występuje niewielki zwrot nadpłaconego podatku przez Urząd Skarbowy. Otrzymujemy wtedy zazwyczaj w okresie czerwiec-lipiec kilkaset złotych. Pieniądze te traktujemy jako prezent od Urzędu Skarbowego - czujemy się szczęśliwi i cieszymy się, że żyjemy w tak dobrym państwie który przysyła nam dodatkowe pieniądze w momencie kiedy ich najbardziej potrzebujemy - na wakacje. Mało kto z nas zauważa, iż udziela Państwu nieoprocentowanej pożyczki na okres ponad roku, zakładając iż 1/4 Polaków otrzymuje zwrot podatku w wysokości ok. 800zł to pożyczamy Państwu 7,6 mld zł. - odsetki z lokaty od tej kwoty wynoszą 456 mln zł. rocznie. Dzięki takiej konstrukcji podatku Państwo osiąga niezwykłe korzyści: nieoprocentowaną pożyczkę, niską odczuwalność płaconego podatku oraz satysfakcję podatników ze zwracanych im pieniędzy - żadnej prywatnej firmie nie uszłaby taka manipulacja, gdyż prawnie jest to zabronione (chociażby Kodeks Pracy).
Jednakże podatek dochodowy to nie tylko podatek płacony od wynagrodzenia za pracę. To także podatek od wynajmowania własnych rzeczy, podatek od nagród, podatek od oszczędności trzymanych w banku (tzw. podatek belki, dzięki któremu Państwo otrzymuje 1/5 naszych zysków z lokat i innych produktów oszczędnościowych w bankach), podatek od zysków z transakcji giełdowych, podatek od dywidendy czy zysków spółek w których posiadamy udziały. Tak naprawdę każda nasza aktywność polegająca na polepszaniu naszego dobrobytu polega na podzieleniu się zyskami z państwem.
Podatek dochodowy od osób fizycznych nie jest jednakże zbyt dużym dla państwa źródłem dochodów - zgodnie z budżetem państwa na rok 2011 stanowi jedynie niecałe 14% wszystkich dochodów Państwa. Licząc wszystkich Polaków (łącznie z dziećmi) to każdy z nas zapłaci średnio 1 tys. złotych podatku dochodowego w 2011r. Z moich wyliczeń wynika, iż wystarczyłoby podnieść stawkę podatku VAT o 5-7 punktów procentowych (poziom 28-30%), aby móc zlikwidować podatek dochodowy całkowicie - dochody budżetu państwa z podatku VAT pokryłyby brak dochodów z podatku dochodowego od osób fizycznych.

Kolejny post zostanie poświęcony podpunktowi b, w którym zostanie omówiony podatek od towarów i usług, tzw. VAT. Serdecznie zapraszam za parę dni.


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz